Preview Mode Links will not work in preview mode

Spod Stolika


Oct 14, 2021

Sprawa z mailami, wyciekającymi z poczty Michała Dworczyka, wcale się nie skończyła. Jak mówi gość podcastu „Spod Stolika” Andrzej Gajcy z Onetu ona się właśnie rozkręca i coraz bardziej kompromituje rządzącą partię.

Zaczynamy jednak od tego, dlaczego PiS nagle zapowiada odejście Jarosława Kaczyńskiego z rządu. Wiadomo, że taka informacja musi przebić się do mediów. Nawet jeśli zapowiedź jest bardzo mglista, bo dotyczy początku przyszłego roku. Nie wiadomo czy będzie to w styczniu, czy może w marcu. Wicepremier ds. bezpieczeństwa miał przecież przed odejściem zaprezentować w Sejmie swój projekt ustawy o bezpieczeństwie. A tego jeszcze go nie ma. Zresztą trzeba pamiętać, że zapowiedzi – zwłaszcza te nieoficjalne – prezesa PiS trzeba traktować raczej jak ogólną wskazówkę. Na przykład rekonstrukcja rządu miała być gdzieś między 13 a 25 września, jest prawie połowa października a rząd dopiero zabiera się do przekształceń. Tak samo będzie z odejściem prezesa – kiedyś odejdzie na pewno, ale kiedy to będzie zależało wyłącznie od widzi mi się prezesa.

Tymczasem PiS ma inny problem – aferę z mailami szefa KPRM Michała Dworczyka. O jej początkach w czerwcu tego roku wszyscy już prawie zapomnieli, a PiS sprawa właśnie robi się coraz poważniejsza. Nie tylko ze względu na treść kolejnych ujawnianych wiadomości i dokumentów. Przede wszystkim ze względu na to, jak rząd Mateusza Morawieckiego traktuje procedury.